Uporządkowanie ogrodu to proces zastępowania chaosu jedną, spójną myślą przewodnią, która na nowo definiuje przestrzeń. Leśne otoczenie oraz smukłe pnie brzóz i sosen tworzą doskonałe, kojące tło. Usunięcie przypadkowych rabat pozwoliło ogrodowi „odetchnąć”, a samej naturze daliśmy przestrzeń, by mogła reżyserować spektakl światła i cienia.
Nieatrakcyjne widoki zniknęły za barierą z dużych roślin, dając domownikom natychmiastową intymność. Rozległe płaszczyzny trawnika posłużyły jako scena dla roślinnych rzeźb: strzyżonych form cisowych, rzeźbiarskich bonsai oraz laurowiśni o wielopiennych sylwetkach. Zatarliśmy sztywne granice trawy, by płynnie przechodziła ona w dzikie leśne poszycie, rozrastające się swobodnie między drzewami.
Sezonową zmienność zapewniliśmy, sadząc wiosenne tulipany, rododendrony i peonie, letnie róże oraz obfite plamy hortensji, a jesienną kompozycję domykają zwiewne trawy.
Pod estetyką kryje się niewidoczna inżynieria. Kompleksowa przebudowa – od niwelacji terenu po zaawansowany drenaż i własne ujęcie wody – to fundament, który pozwala naturze trwać w idealnej kondycji. Cała technologia, z pompą i hydroforem, została dyskretnie ukryta, by nie zakłócać spokoju otoczenia. Wieczorem subtelne światło wydobywa z mroku plastyczne formy drzew, pozwalając nowoczesnemu minimalizmowi miękko wtopić się w leśną ciszę.